SRAM przegrał z Shimano

Drukuj

Procesy pomiędzy Shimano i SRAM-em toczą się w kilku sprawach ze zmiennym szczęściem dla obu firm.

Procesy pomiędzy Shimano i SRAM-em toczą się w kilku sprawach ze zmiennym szczęściem dla obu firm.Pisaliśmy już wcześniej o procesach dotyczących kaset i manetek cynglowych Trigger – prawnicy Shimano zarzucają SRAM-owi naruszenie patentów obejmujących: technologię „HyperGlide” wykorzystywaną w kasetach i manetki Rapidfire.

W poprzedniej turze procesu w sprawie którą możemy nazwać „Trigger vs. Rapidfire” sąd w Monachium 13. listopada oddalił pozew Shimano dotyczący sramowskich manetek. Tak więc wyglądało na to, że nic nie stoi na przeszkodzie aby w całych Niemczech używać, reklamować i sprzedawać nowe Triggery.

Tym razem 12. marca br. sąd przyznał rację Shimano. Nie znamy jeszcze komentarzy obu firm ani szczegółów werdyktu. Trzeba się liczyć z tym, że będzie obowiązywał zakaz sprzedaży Triggerów na rynku niemieckim. Być może „zakazane” manetki trafią na nasz rynek w atrakcyjnych cenach?

Prawa chroniące własność intelektualną należy szanować, ale czy nie lepiej by było, gdyby koncerny rowerowe konkurowały ze sobą, wprowadzając ciągłe udoskonalenia techniczne i oferując swoje wyroby w atrakcyjnych cenach, a nie próbowały utrącić przeciwnika kruczkami prawnymi?

A co Wy o tym myślicie?

Obserwuj nas w Google News

Subskrybuj